niedziela, 17 maja 2015

Wróciłam...

...wyprana z wszelakiej energii. Ale jestem.

Dzień dobry, moi Kochani!

Matury napisane, zostały tylko egzaminy ustne (to się da... jakoś). Ogółem powiem Wam, że jestem zadowolona, powinnam się dostać tam gdzie planuję :) Na maturze zawitał Stasiu Wokulski z moim wymarzonym tematem, więc tym bardziej będzie dobrze.




A skoro koniec matur, odpoczęłam po nich, to wypadałoby wziąć się za rysunkową robotę. Z moim szkicowaniem jednego człowieka dziennie nie wyszło, ale planuję nadrobić to teraz. Zobaczymy :)


Cieszę się jak gwizdek, bo (nie pamiętam nawet czy się już chwaliłam, znając mnie tak) mam 13 podręczników na temat rysunku, właśnie zaczęłam ten na temat głów i dłoni Loomisa. Po 20 stronach już widzę różnicę, aż mnie ciekawi co będzie jak przerobię całość :) Pierwsze 10 łepków, jako że całość z pamięci jestem zadowolona.


Trzymajcie się ciepło!
Do napisania,
Weronika

PS trochę potrwa aż nadrobię zaległości u Was, ale powolutku się za to zabieram :)