niedziela, 14 grudnia 2014

Z maturą, lenistwem i weną walki ciąg dalszy. No i koń.

Cześć Kochani :)

U mnie oczywiście po staremu. Uczę się dzielnie do maturki, nadrabiam ogromne zaległości z tych wszystkich nieobecności, których sobie narobiłam. Nie ma to jak chorować calutki miesiąc, skończy się jedno, zaczyna się kolejne. Ale kryzys zdrowotny (oby) zażegnany, mogę spokojnie dalej uczęszczać do szkółki.
Matury próbne z Operonem również napisane, wyniki też mam i powiem Wam, że spodziewałam się, że będzie o wiele gorzej. Jednak się miło zaskoczyłam :)

Skończyłam zamówienie. Na początku było ok, ale potem już się strasznie z tym męczyłam i zamiast dopracować jak powinnam i dać mu więcej detali zrobiłam byle by już było i mieć z głowy. Nie lubię zamówień, coś co bym robiła z przyjemnością zawsze mi strasznie obrzydzają. No ale pieniądze na drodze nie leżą... zwykle.

Jednocześnie powolutku się robią inne rysunki. Dawno tyle na raz nie rozpoczęłam i nie miałam aż tylu pomysłów. Jak którykolwiek do końca 2014 skończę to będzie dobrze ;) Zaczęłam nawet to wszystko spisywać w nadziei, że po maturze jak już będzie czas, to będzie mi się chciało te pomysły realizować.

Do napisania, mam nadzieję już niedługo!
Weronika G.

7 komentarzy:

  1. Ale efekt tych męczarni jest powalający !

    OdpowiedzUsuń
  2. Powalający efekt na prawde! teraz pora na mnie...też rysuje konia! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :) Tak osobiście to podoba mi się tylko w sumie ogłowie :D Ciekawi mnie jak Ci nieparzystokopytny wyjdzie :D

      Usuń
  3. Rysunek wyszedł świetnie. Też nie lubię zamówień, więc dobrze rozumiem te męczarnie. Pozdrawiam i życzę żebyś dała radę skończyć prace do końca 2014 r!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie! :) Mam nadzieję jedną dzisiaj wykończyć i wstawić ;)

      Usuń
  4. piekny koń.
    Oj jak się rysuje coraz dluzej jedną rzecz, to się staje to syzyfowa pracą ;-) Tez to niejednokrotnie przezywałam, ale.. i tak to kocham, Ty na pewno też, a i satysfakcja potem z dzieła większa:)

    OdpowiedzUsuń