niedziela, 26 października 2014

Rysunek z wyobraźni - Wróźka, rusałka czy cokolwiek.

Cześć Kochani :)
Nie umiem pisać jakichś pięknych wprowadzeń w temat, więc oczywiście zacznę prosto z mostu.

Wiecie, że kocham realistyczne, niewiarygodnie dopracowane rysunki, ale po pierwsze - nie mam czasu, po drugie - nawet takiemu maniakowi jak ja może się znudzić, po trzecie - samo rysowanie ze zdjęć paskudnie ogranicza, a rysunki są ślepo odrysowywane bez żadnego zamysłu.
 Przez to też niejednokrotnie wychodzą płaskie, skrzywione... 
Ogólnie rzecz biorąc, takie nijakie są.
Rysując z wyobraźni i z natury uczymy się inaczej patrzeć, nie jak na coś płaskiego, zbiór plam,
ale widzimy jak kreować coś, co daje trójwymiarowy efekt. 
Chyba, że chcecie, żeby było płaskie, wtedy nie wnikam :)
Z góry mówię, panna obok płaska być nie miała, tak przez przypadek mi wyszło :D


Ze względów wymienionych wyżej zaczęłam więcej rysować z natury i z wyobraźni.
Może już tę rusałeczkę widzieliście na <facebooku> albo na <deviantarcie>. 
W tym oto filmiku widać proces rysowania 
(powiedzcie mi, proszę, czy nie lepiej trochę mniej przyspieszać, 
bo mi się aż kręci w głowie od tego tempa, a nie wiem czy Wam odpowiada). 



Niestety bardzo mało widać na filmie, ale tak to jest, jak się nie ma aparatu... Nie zrobiłam żadnych zdjęć/skanów w trakcie rysunku, więc takie suche opisywanie "co i jak" w szczegółach byłoby nudne, dlatego króciutko. Nudziło mi się na lekcji, narysowałam takie coś:

Potem jak w domu na to spojrzałam, to jakoś sam do głowy wpadła mi pomysł dania tej pani skrzydełek, spiczastych uszu i żeby usiadła sobie na gałązce...
Potem szkic, który szedł już błyskawicznie, wstępne cieniowanie ołówkiem i kolorowanie kredkami.

Rysunek z wyobraźni to trudny temat, który staram się ciągle poznać, oswoić.
Chciałabym jakoś się tym z Wami podzielić, nie tylko efektem końcowym, ale też jak wygląda to w trakcie, jak próbuję to ugryźć.

Nie jestem profesjonalistką, nie musicie mnie słuchać, ale sama bardzo lubię czytać teksty o tym
i oglądać filmy jak ktoś inny rysuje/maluje. Chcę po prostu dzielić się z Wami moim procesem nauki tej trudnej sztuki. No i będziecie mogli uczyć się na moich błędach :D

Spodziewajcie się bardzo nieregularnych (ach szkoło, wcale nie kolidujesz z moim życiem!), chaotycznych notek i filmów na temat właśnie rysunku z wyobraźni.
Z natury też coś tam się szykuje :)

Mam nadzieję, że nie zamęczę Was moimi chaotycznymi, długimi tekstami. ;)

Do napisania!
Weronika G.