czwartek, 22 maja 2014

Mały rzut gryzoni.

Hej Kochani!
Nie macie mnie jeszcze dość? :) Ostatnio często piszę jak na mnie. Cieszy mnie to bardzo. W końcu jest coś, co udaje mi się przynajmniej na razie robić systematycznie. Taki mały znak, że w końcu biorę się w garść :) Udaje mi się znaleźć czas na pisanie, nawet na rysowanie, ale już gorzej jest z komentarzami u Was, zawsze czytam, ale nie zawsze skomentuję, ale mam nadzieję, że jak się zrobi nieco luźniej w szkole nadrobię zaległości u Was ;)
Taaa... czas... Maj jest zdecydowanie najgorszym możliwym miesiącem w roku! Nie wiem już nawet czy w tym miesiącu był dzień kiedy nie miałam jakiegoś sprawdzianu. Czysta wariacja, nauczyciele uznali, że muszą zbiorowo nas wygnębić. I testy roczne... Dobra, koniec marudzenia! :)

Co się robi jak następnego dnia ma się kilka sprawdzianów? Owszem, rysuje się! :D

A zły humorek skutkuje szczerymi do bólu gryzoniami ;) Oczywiście wszystko ze śmiechem i przymrużeniem oka.

Zmykam na randkę z nową miłością, aldehydami i ketonami.
Do napisania!
Wykończony biochem, znaczy Nika G.

2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Postaram się w tym tygodniu już napisać ;) Szkoła dość mocno mnie przytrzymała nad książkami, ale w tym tygodniu powinnam nadrobić zaległości na blogu i w komentowaniu :)

      Usuń