sobota, 8 marca 2014

Wiosno, daj Ty mi wreszcie siłę do życia!

No cześć Wam :)
Na pewno każdy miewa taki czas, że ma dość wszystkiego. U mnie już było w miarę w porządku, ostatnio znowu załapałam dołka.
Chyba uciekając od problemów na siłę w naukę zwyczajnie się przemęczyłam. 
Ale znowu idzie wiosna, czuję ją! Wraz z nią lepsze samopoczucie i chęć do ćwiczeń. :)
Nigdy nie byłam chętna ćwiczyć, ale teraz jak czuję skok endorfin po treningu jest mi o niebo lepiej. Serdecznie polecam każdemu! Na początku jest trudno, ale potem to (zdrowo) uzależnia :)

Wypadałoby przeprosić za zaniedbywanie bloga... Niestety nie bardzo mam co Wam pokazywać, biol-chem pożera mój czas, teraz jeszcze staram się jak najlepiej nauczyć dwóch języków,
bo moje plany co do studiów i przyszłego życia dość mocno się zmieniły w ostatnim czasie.
Taki urok tego bloga, notka raz na ruski rok :/

Żeby nie było, że nic nie robię, coś tam stworzyłam, kto odwiedza mój fanpage ten widział ;)

 Tego ptaszulka Wam już pokazywałam? Niecałe A4, pastelki. 
Oczywiście nie jestem z niego zadowolona, bo jest płaski jak decha,
a już nie wiem co mam z nim zrobić, żeby skubańca uwypuklić :/

 Tutaj taki odprężający rysunek piórkiem szkolnym.

A tutaj kolory dodane w gimpie, myszką.
Pewnie jeszcze to dopracuję... kiedyś... może...

No to by było na tyle, gratuluję każdemu, komu udało się to wszystko przeczytać. :D

Do napisania!
Weronika G.