sobota, 25 stycznia 2014

Świnko Peppo powracam!

Cześć :)

Oczywiście wpisu podsumowującego poprzedni rok nie było, bo i po co? W końcu byłam zajęta płakaniem, użalaniem się nad sobą i innymi takimi ciekawymi sprawami. I nie warto, tyle Wam powiem. Im szybciej człowiek zapomni o przykrościach i ruszy na przód tym lepiej :) Myślałam nad nakręceniem filmu o pracach zeszłego roku albo ogółem wszystkich pracach jakie zrobiłam... Ale oczywiście mój sprzęt ogranicza się do telefonu, więc sensu w tym nie ma, o! Jak uda mi się wycyganić od kogoś aparat to zobaczymy, może nagram ;)

Pewnie się zastanawiacie o co chodzi z tytułem. Często mi brakuje motywacji w nauce angielskiego, szczególnie ostatnio. I tu pomaga mi oglądanie bajek po angielsku, głównie świnki Peppy, bo tu cokolwiek rozumiem :D Więc jedno z moich postanowień noworocznych znacie, utrzymać i powiększyć zapał do nauki języków.

A na dziś pokażę Wam kilka zaległych rysunków i film.


Fizyczny Roman rysowany rok temu na... któż by odgadł? Lekcji fizyki.

Pirat Pierre.


 Mój własny, osobisty demon.

 
Złamane serce mi służy. Wena rozpiera...

W ostatnim czasie wszechświat mi pokazywał taki oto środkowy palec. Teraz ja dedykuję ten wszystkim, którzy się w tym czasie ode mnie odwrócili.
U mnie już wszystko dobrze. I przynajmniej nie mam przy sobie fałszywych ludzi. Jednak wszechświat wiedział co robił. ;)
Niestety boli jak cholera ta nauka.
Tutaj odsyłam do obejrzenia filmów z mojego rysowania.
No to... Do napisania!
Weronika