poniedziałek, 11 listopada 2013

Świń

Dzień dobry

Dziś przedstawiam Wam Bobiego, mojego zwierzaka.


Malowany w 2011 (mój najowocniejszy rok w prace jak do tej pory), na A4 pastelami suchymi, kiedy jeszcze miałam do dyspozycji całe 12 kolorów + jeden pożyczony.
Muszę przyznać, nawet się to podoba, poza tłem...

A teraz mój biedny świnia zachorował i najpewniej już nie wyzdrowieje. :(

Do napisania,
Weronika G.

7 komentarzy:

  1. Słodziak, ja również miałam świnkę morską:) Nazywał się Kubuś:( Ach przypomniał mi się. Praca bardzo ładna, udało ci sie uchwycić dużo szczegółów jak na pastele sypkie. Najbardziej podobają mi się chyba te wąsiki

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka piękna, jesteś szalenie zdolna (opinia wydana po przejrzeniu wszystkich postów na blogu ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Bodajże w drogerii Natura ;) Nie wiem co to za firma, bo napis się starł, ale jestem prawie pewna, że transparentne błyszczyki widziałam w katalogu avonu. Musisz zerknąć u nich na stronie. Kiedy będzie coś nowego? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. I jak wyzdrowiał? Świnki morskie są kochanee!:33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wyzdrowiał :( Po tygodniu odszedł, ale chociaż próbowałam.

      Usuń