poniedziałek, 11 listopada 2013

Świń

Dzień dobry

Dziś przedstawiam Wam Bobiego, mojego zwierzaka.


Malowany w 2011 (mój najowocniejszy rok w prace jak do tej pory), na A4 pastelami suchymi, kiedy jeszcze miałam do dyspozycji całe 12 kolorów + jeden pożyczony.
Muszę przyznać, nawet się to podoba, poza tłem...

A teraz mój biedny świnia zachorował i najpewniej już nie wyzdrowieje. :(

Do napisania,
Weronika G.

piątek, 1 listopada 2013

Kościół

Hej

W ostatnim tygodniu wiele się wydarzyło, najgorszy czas w życiu.
Teraz nie pozostaje nic jak pogodzić się i nauczyć się żyć bez kogoś kto był dla mnie bardzo ważny,
dla całej mojej rodziny był ważny.
Wstawiam film z rysowania kościoła w moim mieście.
Dwie rzeczy, których nienawidzę w rysunku. Architektura i roślinki.
A tutaj zwyczajnie wypływały mi spod ręki, dawno tak miło mi się nie pracowało.
W wesołych kolorach, rysowane kiedy jeszcze było dobrze. Teraz pewnie nie ruszyłabym kredek...
Nie mogłam znaleźć sensownej muzyki, której mogłabym użyć.


Miłego oglądania.
Kredki zbierane od dzieciństwa, pióro szkolne i kartka A5.

Nie mam sił na nic...

Postaram się ogarnąć i wrócić.
Pozdrawiam, 
Weronika G.