sobota, 21 grudnia 2013

Sówki i oczek.

Cześć :)

W końcu przerwa świąteczna, jest w końcu czas i siły, by napisać i tworzyć.
Zawsze idealnie czułam się w ołówkach i niepewnie wychodziłam poza tę technikę. Ale razu pewnego mój kochany Tatuś sprezentował mi mały zestawik miękkich pastelek suchych (4 idealne dla mnie kolory, w odcienie sepii, czerń i biel), węgielków i ołówków, wcześniej rodzice mi kupili na urodziny twarde suche pastele i odkryłam kolejną technikę, którą pokochałam :)
Nie ukrywam, że miękkie pastelki bardziej do mnie przemawiają, są dla mnie prostsze w obsłudze.
Polubiłam też węgiel.

Tak więc bez zbędnego przedłużania
Sowa, suche pastele.
Prowizoryczne zdjęcie w biegu, bo rysunek oddałam i pewnie już do mnie nie wróci, a rzecz jasna w domu nie zrobiłam skanu... Kolory są jak na poniższym. Maleńki format A4.
(Swoją drogą jak dziwnie, niedawno A4 było dla mnie ogromną przestrzenią)


Sówka na życzenie mojego chłopaka. Również A4.


Szybciutki odprężający rysunek węgielkiem, znów A4.
Pora zainwestować w większe kartki.

Dzisiejszy post pokazuje, że nie trzeba się kurczowo trzymać jednego :)
Myślałam, że skoro zawsze fascynowały mnie dokładne, długo wykańczane rysunki,
to nigdy nie polubię technik wymagających raczej minimalizmu
i mniejszej ilości szczegółów.

Opinie, rady (niekoniecznie pozytywne, konstruktywna krytyka wzbogaca) mile widziane :)

Pewnie do świąt już tutaj nic nie napiszę, dlatego życzenia chcę Wam złożyć teraz.
Przede wszystkim zdrowia, bo tak łatwo je stracić.
Szczęścia i abyście umieli je odnajdywać w najmniejszych rzeczach.
Pomyślności i spełnienia, aby wszystkie Wasze plany i postanowienia mogły dojść do skutku.
Życzę Wam, abyście umieli sobie radzić z przeciwnościami losu i mimo niepowodzeń i smutku dawali sobie radę.
Życzę Wam aby te święta były przede wszystkim wspaniałym czasem spędzonym z rodziną.
Pomyślności w Nowym Roku.

Do napisania,
Weronika G.

poniedziałek, 11 listopada 2013

Świń

Dzień dobry

Dziś przedstawiam Wam Bobiego, mojego zwierzaka.


Malowany w 2011 (mój najowocniejszy rok w prace jak do tej pory), na A4 pastelami suchymi, kiedy jeszcze miałam do dyspozycji całe 12 kolorów + jeden pożyczony.
Muszę przyznać, nawet się to podoba, poza tłem...

A teraz mój biedny świnia zachorował i najpewniej już nie wyzdrowieje. :(

Do napisania,
Weronika G.

piątek, 1 listopada 2013

Kościół

Hej

W ostatnim tygodniu wiele się wydarzyło, najgorszy czas w życiu.
Teraz nie pozostaje nic jak pogodzić się i nauczyć się żyć bez kogoś kto był dla mnie bardzo ważny,
dla całej mojej rodziny był ważny.
Wstawiam film z rysowania kościoła w moim mieście.
Dwie rzeczy, których nienawidzę w rysunku. Architektura i roślinki.
A tutaj zwyczajnie wypływały mi spod ręki, dawno tak miło mi się nie pracowało.
W wesołych kolorach, rysowane kiedy jeszcze było dobrze. Teraz pewnie nie ruszyłabym kredek...
Nie mogłam znaleźć sensownej muzyki, której mogłabym użyć.


Miłego oglądania.
Kredki zbierane od dzieciństwa, pióro szkolne i kartka A5.

Nie mam sił na nic...

Postaram się ogarnąć i wrócić.
Pozdrawiam, 
Weronika G.

czwartek, 24 października 2013

A jakie jest Twoje uzbrojenie?

Dzień dobry :)

Ten kogo szkoła używa dziennika elektronicznego "Librus", ten wie jakim dobrodziejstwem jest szczęśliwy numerek. Halleluja, jutro wypada mój! Ale nie ma tak dobrze, z odpytek jestem zwolniona, ale na kompletną labę pozwolić sobie nie mogę.
Kolorowe długopisy, fiszki dużo czystych kartek, notatki, podręczniki, sterylna cisza lub zagłuszacz świata typu Rammstein i mogę iść w bój! :) A jaki jest Twój rynsztunek do walki z biologią?

Wrzucam Wam jeszcze Wesołego Kostka i Wilka-Psychopatę pokazywanych wcześniej na facebooku.




A teraz zmykam do lekcji :)
Pozdrawiam, Weronika

Edit: Zapomniałam dodać, Kostek na podstawie rysunku z internetu i zdjęcia serduszka,
wilczek zaś to zdjęcie + moja chora wyobraźnia + czcionka podpatrzona w internecie :)

piątek, 18 października 2013

Sen jest dla słabych!

Hej! :)

Sen jest dla słabych... właściwie to bym chciała się wyspać, ale jak kończę się uczyć to mi zostaje mało czasu dla siebie, na robienie tego co ja chcę, a nie co muszę. I kończy się to najczęściej małą ilością snu.

Rysunków jako tako świeżych nie mam, właśnie z braku czasu, ale są chociaż te dawniejsze, których tutaj nie ma.


A5, ołówek, 2010, pierwszy rysunek, z którego byłam w pełni zadowolona. Rysowany na podstawie pocztówki. No właśnie... chyba nie wspominałam, że prawie wszystkie moje prace są na podstawie jakiegoś zdjęcia... kilka z pamięci/natury mam, ale właśnie o tych ze zdjęć wypadałoby wspominać, że tworzyłam na jakiejś podstawie... Serdecznie przepraszam i od teraz się poprawiam :)



Kolejny koń.... dzisiaj same konie, ale co poradzić? Uwielbiam je :)
A5, długopis kulkowy, 2010 lub 2011, już nie pamiętam.
Wysłałam go na aukcję charytatywną i niestety nie wiem co się z nim dalej stało... 
Ale i tak jestem szczęśliwa, że go komuś dałam :)



Pastele twarde suche na A4.
 Zepsułam go dając biedaczynie tło, więc pokazuję w tej formie.
Co jest dziwne pamiętam jak go rysowałam... dokładnie pamiętam.
Mam tak prawie ze wszystkimi rysunkami,
ale ten jakoś szczególnie mocno, też tak macie?


A4, kredki, ołówki, długopisy, słowem - mixmedia.
Łeb na podstawie zdjęcia tak mniej więcej, grzywa to upust mojej frustracji.
Dałam go koleżance i niestety nie mam żadnego wyraźnego skanu ani zdjęcia.





Basia (Elfik777, klikajcie, żeby przejść na jej stronę) ogłosiła konkurs,
na który jak widać się zgłosiłam :) Wspominałam o tym w poprzednim poście chyba. 
Konik z pamięci, pióro szkolne, mniej niż A5, kolory w Gimpie.
Jestem zadowolona z rysunku i z opinii Basi.
To była chyba najlepsza nagroda, kilka słów na temat pracy od autorytetu :)
Trzeba przyznać, wspaniała robota, bo to wiele pracy skomentować tyle prac.
No i kiedyś Basia luźno zaproponowała zrobienie mrocznej 
okładki metalowej płyty w kolorach, czy mi się udało? :)
Zajrzyjcie <tutaj>, żeby sprawdzić.

Dziękuję każdemu kto czyta tą moją pisaninę :)
Do następnego,
Weronika G.

poniedziałek, 14 października 2013

Mały powrót

Dzień dobry :)

Nie było mnie strasznie długo, ale co poradzić... Przychodzę do domu, uczę się, mam moment dla mnie i spać, po czym rano od nowa to samo :( Ale życie na biochemie jest ciekawe, więc nie jest tak źle. :) A teraz postaram się o mój mały powrót tutaj, w miarę możliwości rzecz jasna ;) Będzie trudno, bo w końcu zamiast się obijać zebrałam się do porządnej nauki języków, ale chyba dam radę.

A cóż dzisiaj... Ano tylko linki do filmów, które robiłam przy rysowaniu. Skanowałam prace co chwilkę, potem złożyłam to razem w coś typu time lapse. Możliwe, że niedługo zrobię kolejne, tym razem z bardziej skomplikowanymi rysunkami. :)

The Binding of Isaac, rysowany ołówkiem na A5 na życzenie mojego chłopaka :)

Oko Meduzy. Zaczęłam rysować oko piórem, bo się zdenerwowałam, że nie wychodzi mi co innego :D I potem jakoś tak dziwnie poszło... Mix media, czyli co tylko było pod ręką.

Bardzo mnie ucieszy jeśli ktokolwiek zasubskrybuje, zalajkuje, cokolwiek :)

 Zapomniałabym, dałam pracę na konkurs Elfika777, tutaj możecie ją zobaczyć. ---> http://www.elfik777.pl/krok-po-kroku/wpis/konkurs-to-co-najlepsze-wyniki-80
Konik z nutkami, pióro + Gimp

Zmieniłam komputer i mam teraz problem z plikami, które zostały na starym. Kiedy je przerzucę postaram się coś jeszcze wrzucić tutaj.

Do napisania!
Weronika G.






niedziela, 2 czerwca 2013

Jakiś czas temu...

Witam! :)

Wstawiam prace, które rysowałam już dość dawno, ale myślę, że warto byście je zobaczyli nie tylko na digu czy na facebooku.

 czerwiec 2011, ołówek A4
Cejlon, kot ze schroniska w Katowicach
Na podstawie zdjęcia Korciaczek (dwóch wolontariuszek ze schronu)
jestem szczególnie dumna z klocka drewna, na którym siedzi. :)


 też chyba jakoś w 2011
Oczy na podstawie zdjęcia, reszta z pamięci.


 lipiec 2011, pastele A4
Kolejny Katowicki (nie)kochany.


2011, pastele suche na B4


 sierpień 2012, suche pastele na A3


 2010, węgiel i format A5
 Coś jest nie tak z oczami.


 2011 [chyba], A5
 Moje pierwsze zetknięcie z akwarelą.
Żałuję, że zabrałam się za tło,
było lepiej z samym cieniem pod brzuchem.


tego samego dnia, co foka, ten sam format
Kolejna próba z akwarelą, 
kompletnie nie wiedziałam, co z nią zrobić.


czerwiec 2011, suche pastele B4
Dostałam nowe pastelki i widać, 
że nie miałam zielonego pojęcia jak nimi malować
(nadal nie mam ;P).


początek 2010, czy koniec 2009, ołówek A4
Dopiero zaczynałam się w to wciągać. :)


wilczek w tym samym czasie, co boa, również A4


dłubany przez cały 2011 rok po trochu, ołówek i biała kredka

 lipiec 2011, pastele A4


A4, kredki akwarelowe i odrobina akwareli, nie wiem kiedy


 koniec 2010, ołówek A4
Rysowany dla koleżanki na urodziny (pozdrawiamy Brusię ;*) na życzenie jej przyjaciółek.
Doskonale widać, że anatomia, to było coś niezwykle odległego. ;P


2011 nocą, ołówek A5
Mój Dziadek kocha ten rysunek,
kiedyś też rysował i bardzo lubi konie. :)


Może reszta następnym razem, bo już się tego dosyć tyle nazbierało.

Na moje oko postęp jest, co mnie bardzo cieszy.
Pozostaje mieć nadzieję, że dam radę wycisnąć
 z siebie jeszcze więcej i nadal będzie widać jakiś progres. ;)

Pozdrawiam,
Weronika

sobota, 1 czerwca 2013

Cwelek i Fanpage

Dzień dobry!

Oj, działo się ostatnio, i z tego powodu niestety rysunki powstawały tylko na lekcjach i najczęściej bardzo niedbałe, ale zawsze coś. ;)

Wszyscy mają fanpage'a - mam i ja :D --> https://www.facebook.com/pages/Weronika-G-Art/160595164099073

Brałam ostatnio udział w warsztatach w Gminnym Ośrodku Kultury, na facebooku możecie zobaczyć szkic mojego obrazu, efekt końcowy wrzucę innym razem [jak w ogóle ten obraz skończę]

Na dziś tylko Cwelek, mały słodko uroczy stworek, który powstał tylko i wyłącznie w celu rozczulania swym widokiem na jakże nudnej lekcji przedsiębiorczości i podczas słuchania wykładu na chemii (kto by tam robił notatki ;P)


Postaram się niedługo wrzucić inne lekcyjne maziaje 
i może jeszcze moje dawne prace.

Pozdrawiam,
Weronika

niedziela, 31 marca 2013

Digart

Dawno, dawno temu Weronika założyła sobie konto na digart.pl. Kilka prac wstawiła, opinii wysłuchała, sama kilka również dała i...
No tak, jak większość tego czego się chwytam moje konto leży odłogiem. Nie bardzo mam ochotę tam już zaglądać, mimo, że byli tam naprawdę fajni i mili ludzie, przynajmniej po części. Ale prace są możecie sobie zobaczyć co tam kiedyś zmalowałam, bo bez sensu byłoby po raz wtóry to wszystko tutaj umieszczać.

arruffato.digart.pl

Wesołych świąt Wielkiej Nocy, a tym, którzy nie obchodzą zwyczajnie miłego dnia! :)

Do napisania!
Nika

sobota, 16 marca 2013

Ikowe szkice

Cześć!
Dziś będzie dużo bazgrołów z mojego szkicownika, 
właściwie to prawie wszystkie od jego powstania. ;)


Dość już zniszczony szybki szkic oczka wodnego na naszym podwórku.


Moja ręka, jestem z niej zadowolona (mimo, że nie jest zbyt dobra)
bo w końcu odważyłam się chociaż spróbować narysować dłoń .





Zabawy czarnym długopisem i kredkami akwarelowymi.
Wszystko patrząc na coś, no poza brązowymi oczami.
 Dumna jestem z lakieru do paznokci z palemkami. :) 
Wyszedł dokładnie tak jak miał.





Znalazłam w internecie zdjęcie czaszki i musiałam ją narysować.
Bardziej przypomina dziecięcą 
(stosunkowo mniejsza twarzoczaszka do mózgoczaszki),
ale i tak mi się podoba. 




A te dwie panie obrazują jak mała analiza czaszki może pomóc.
Obie są narysowane w oparciu o zdjęcia, 
tylko jedna przed, druga po narysowaniu czaszki.
Trzeba przyznać, że polubiłam rysowanie warstwami, 
a nie po kawałeczku jak to robiłam do niedawna, 
od razu jakoś łatwiej i ładniej (tak mi się wydaje).



Szkicownik to naprawdę świetna sprawa. 
Pomógł mi przełamać strach przed rysowaniem niektórych rzeczy,
bo nie boję się, że np. zmarnuję kartkę.
Swój zrobiłam sobie sama 
z pogniecionych/zabrudzonych/zadrukowanych, 
 już nie potrzebnych kartek i segregatora. 
Wszystkie kartki mają format A5.
Opinie mile widziane, 
mimo, że rysunki z założenia nie specjalnie się do nich przykładałam.

Do napisania!
Ika



sobota, 9 marca 2013

Bazgroły lekcyjne

Znowu zaczynam prowadzenie bloga od zera, ale co poradzić, tamten mi nie odpowiadał i czułam się sztucznie prowadząc go (zresztą tak nieregularnie jak to tylko możliwe).

Mała próbka moich zdolności jest widoczna w nagłówku.
A dzisiaj część moich rysunków lekcyjnych, no bo kto by tam się na zajęciach uczył. ;P

WOS


Religia, tu się i konio-psy zdażą ;)


 WOS, informatyka, ten rysunek mnie przeraża ;P


Fizyka i wszystko wyjaśnia zakrwawionego koto-psa ;]

Wszystko z głowy, co niestety bardzo widać. :)

Do następnego!